<< Strona główna
Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Poznajmy się BBO
Szukaj

Autor: Władysław Izdebski
SPRAWDZIAN 7
Co zalicytujesz?
Licytujemy Wspólnym Językiem.

1)
S
W
N
E
  pas
 pas 1
pas 1 1 BA pas
?      
S1:
3   D W 3   A K 8 7 6   A 10 4 3

Odp.: Partner jest po pasie, wiec w żadnym razie 1BA nie ma charakteru naturalnego. Kiedyś ten przypadek omawialiśmy, 1BA wskazuje 6 trefli i 4 kiery. Z mniejszym układem kiery-trefle N dałby kontrę. Mamy znakomitą kartę, można znaleźć u partnera rękę z którą są poważne szanse szlemikowe. Statystyczną decyzją jest 5
.

2)

S
W
N
E
      1
pas 1 2 pas
?      

S2:
A W 8 3   D 3   9 8 7 6 5   A 3

Odp.: Wejście partnera jest naturalne, wskazuje co najmniej 6 solidnych kierów w sile otwarcia. Nasza ręka zawiera znakomite wartości, (wszystkie figury pracują), potencjalny impas pikowy lub treflowy ma duże szanse powodzenia (figury są u otwierającego). W kontekście dotychczasowej licytacji oceniam tę kartę na ok. 13 pkt przeliczeniowych. upoważnia to nas do zgłoszenia końcówki 4.

3)

S
W
N
E
      1
pas 1 BA ktr. pas
?      

S3:
9 8 7 3   W 9 7 6 5   A D 5   ♣ 3

Kontra partnera jest wywoławcza do pików, a więc wskazuje krótkość pik i możliwość gry w pozostałe kolory. Nasza karta warta jest ok. 11 pkt przeliczeniowych: 7 PC, a ponieważ partner niemal na pewno ma 4 kiery, a więc możemy dodać 1pkt za dziewiątego atuta, plus 2 punkty za singla trefl i coś niecoś za lokalizację figur (wyłączenie pikowe). Mamy więc tyle, ile potrzeba na inwit 3
.

Postscriptum

Dzień dobry.
Sprawdzian 7, punkt 3.
Jedno wiemy na pewno partner nie ma krótkości pik, bo przeciwnicy mają ich max 7. Wyjątkowo tylko gdy E nie zgłosi 2
ze słabą szóstką, ale sam Pan uczy, że to gra statystyczna. Czyli partner ma 2 lub 3 piki, musi mieć młodszą piątkę i oczywiście statystycznie to trefle, czyli krótkość karo pewna.
Gdzie do końcówki nam??
Ze składem zrównoważonym rzadko damy kontrę, bo możemy zrobić bilans stołu, im mamy silniejszą rękę tym partner słabszą i staje się to bardzo niebezpieczne.
Mówię 2
i oddycham z ulgą jak będzie swoje... 3
to szukanie guza i wybranych wartości.
Marcin Skurzyński

* * *
Z listu Marcina na pewno wiemy, kto tu powinien być uczniem, a kto nauczycielem.
Ale na ten niezbyt elegancki w formie list odpowiem i to nie względu na Marcina, ale z prozaicznego powodu, że zapowiedź 3
zyskała uznanie tylko u jednego z Internautów. Warto więc spróbować przekonać pozostałych.

* * *

Pozycja śmierci

S
W
N
E
      1
pas 1 BA ?  

Otoczony przez przeciwników N znajduje się na tzw. pozycji śmierci. Każda jego niezbyt rozważna akcja obarczona jest dużym ryzykiem, a więc naraża go co najmniej na silne kalectwo. Wynika to z następujących faktów:
1)    Statystycznie przewaga miltonów jest po stronie przeciwników;
2)    Przeciwnicy nie uzgodnili koloru, co obniża szanse na znalezienie przez nas koloru uzgodnionego;
3)    Większość figur przeciwników znajduje się po naszej lewej stronie, tj. za naszymi figurami, co niewątpliwie obniża siłę naszej ręki.

Marcin pisze:
(…) partner ma 2 lub 3 piki…

Otóż partner nie ma trzech pików. Dlaczego? Trzy karty w nieuzgodnionym kolorze przeciwników w sposób diametralny obniżają siłę naszej karty, gdyż już na początek przeciwnicy mogą odebrać nam w nim trzy lewy, np. AK i przebitka (po szczegóły odsyłam do książki „Plastyczna ocena karty”). Na przykład z ręką:

x x x   A K x x   D W x   D W x

bałbym się dać kontrę na 1
♠  nawet z pozycji pierwszego obrońcy, a w omawianej sekwencji, jako N - milczałbym jak grób.

Dalej Marcin pisze:
(…) partner…, musi mieć młodszą piątkę i oczywiście statystycznie to trefle, czyli krótkość karo pewna.

Nie zgadzam się z tym. Przecież gramy kontrą wywoławczą, a nie dwukolorową. Jeśli E ma układ 5m-4cc-2-2, to właśnie z pięciokartem karowym. Dlaczego? - Otóż z układem 2425 może usłyszeć od partnera 2
, czego by nie chciał. Natomiast mając uk. 2452, gdy usłyszy 2zniesie w 2informując o pięciu karach i czterech kierach. Jak już wiemy, na pozycji śmierci należy zachować maksymalne bezpieczeństwo, a więc daleko idącą rozwagę. Chyba się zgodzimy, że przed statystyką należy stawiać jednak logikę.

Marcin pisze:
(…) Gdzie do końcówki nam?? (...) Mówię 2
i oddycham z ulgą jak będzie swoje... 3♥  to szukanie guza i wybranych wartości.

A więc, a propos wybranych wartości. Zróbmy zupełnie abstrakcyjne założenie, że partner (N) posiada:

 x x
 A K x x
 W 10 x
 x x x x
 9 8 7 3
 W 9 7 6 5
 A D 5
 3

takie 8 wybranych miltonów.
Otóż ja chciałbym z tą ręką grać 4
.
Dlaczego?
- Otóż na udany impas karo jest tym razem znacznie więcej szans niż 50%. A to dlatego, że otwierający ma dwa razy więcej miltonów niż jego partner, a więc
K dwa razy częściej znajdzie się w zbiorze figur E niż W.
Podział kierów jest niemal na pewno 2-2. Gdyby singla kier miał E, to nie zaakceptowałby kontraktu 1BA i po kontrze zgłosiłby swój kolor boczny, prawdopodobnie trefle. Singelton kier jest także mało prawdopodobny u drugiego przeciwnika, gdyż W miałby wtedy dwie krótkości: singla kier i dubla pik, a tym samym aż 10 kart w kolorach młodszych co – tu wesprę się statystyką - jest mało prawdopodobne.
Autentyczne rozdanie (z ligi francuskiej) wyglądało tak:

 A 2
 A K 10 8
 W 10 8
 W 10 9 6
 9 8 7 3
 W 9 7 6 5
 A D 5
 3

Proszę zauważyć, że N nie miał silnej miltonowo karty, ale do kontry namawiały zwarte sekwensy w kolorach młodszych, które przy dowolnym asie (królu) u partnera utworzą wartości impasowe. Jakże mizernie wyglądałaby taka karta N:

♠  K x   A 8 4 3   D 8 4   W 7 5 4

Okropność!

S
W
N
E
      1
pas 1 BA ktr. pas
3 pas
 ?  

N: A 2   A K 10 8   W 10 8   W 10 9 6

Licząc tylko miltony, patrząc na układ, można powiedzieć, że mamy minimum, więc pas jest automatyczny. Ale, jak się zastanowimy głębiej, dołożenie końcówki stanie się oczywiste.

Dlaczego partner namawia nas do końcówki, gdy obaj wiemy, że mamy co najwyżej niewielką przewagę miltonów nad przeciwnikami?
- Odpowiedź jest prosta. Siłę jego karty stanowi układ oraz lokalizacja figur. Możemy być pewni u niego pięciu kierów, singla (oczywiście w kolorze młodszym) i figur poza kolorem pikowym (wyłączenie wzmacnia siłę karty).
Teraz już odrobina wyobraźni pozwoli nam bez zbytnich oporów zgłosić końcówkę. Tak się stało przy stoliku, a ponieważ impas karowy wychodził, więc rozgrywający bez trudu skasował 11 lew.
Jeśli jednak S zgłosi enigmatyczne 2
, o końcówce nie może być mowy.


4)

S
W
N
E
      1
pas 2 ktr. 3
?      

S4:
D 3   6 5   A 10 4 3   K 7 6 5 4

W tej sekwencji kontra
N niemal stuprocentowo obiecuje 4 piki, gdyż z kolorami młodszymi partner ma do dyspozycji wywoławcze 2BA. 3 otwierającego ma charakter taktyczny, spory układ (zwykle 6 kierów) ale brak nadwyżki w sile. Właściwą akcją z naszą ręką jest kontra odpowiedź, która prosi partnera o wybór gry w kolorze młodszym (z czterema pikami zgłosilibyśmy 3). Nawet jeśli partner, nie będąc do końca pewny znaczenia naszej kontry, zgłosi 3, to nasze 4 rozwieje jego wątpliwości.

5)
S
W
N
E
      1 BA
pas 2 * ktr. 2
?      
* - transfer na kiery.

S5
:
A W 9 7 3   5   K 10 4 3   6 5 4

Kontrując 2
partner pokazał kara, dobry kolor 5+. Kontra taka ma przede wszystkim na celu wskazanie wistu i oczywiście nic nie mówi o innych kolorach. 2 otwierającego wskazuje na pełny fit kierowy (3 niekiedy 4 kiery).  Pesymista zgłosi z naszą kartą tylko 3. Za właściwą należy uznać próbę gry końcówki pikowej. Znakomicie przekaże te intencje skok 3 (kolor + fit). W żadnym razie nie może to być zrozumiane inaczej, gdyż mając tylko długie piki zgłosilibyśmy je już w poprzednim okrążeniu (w WJ-cie służy temu konwencyjne 2 - multi), albo teraz - licytując tylko 2.

 
6)
S
W
N
E
   
1
ktr. 1 ktr. 2
?      

S6
:
A W 9 7    K 10 5 3    4 3   A D 4

Kontra partnera jest karna, obiecuje 4 piki (przeciwnicy w tej sekwencji często blefują, W z fitem karowym zajmuje starszy kolor). Licytujemy to co chcemy grać, czyli 2.                  


SPRAWDZIAN 8
Jaki charakter ma kontra?
Licytujemy Wspólnym Językiem.

1)
S
W
N
E
1
1  pas 1 BA
ktr.      

Kontra jest wywoławcza do kierów, obiecuje ciekawy układ i nadwyżkę. Na przykład tak zalicytujemy z ręką:
A D 6   7   A K 5 4 3   D W 9 7

2)

S
W
N
E
 1 pas
 1 pas
2 ktr.
   

Kontra jest wywoławcza do kierów. Na przykład tak zalicytujemy z ręką:

A W 9 6   7 2   A 5 4   A D 9 7

3)

S
W
N
E
 1 1 ktr.  1  
 ktr.      

We Wspólnym Języku kontra N obiecuje obie starsze czwórki (to ustalenie jest standardem też na Zachodzie). Sprytny E mając fit karowy może próbować zabawy w kotka i myszkę zajmując kolor, dlatego nasza kontra powinna być karna i wskazywać nadwyżkę. Z minimalna kartą lepiej natychmiast uzgodnić piki odzywką 2
. Francuzi dopuszczają też, iż taka kontra wskazuje na silny, bezatutowy wariant otwarcia 1. Warto o tym porozmawiać z partnerem.

4)
S
W
N
E
 1 3 ♣  ktr.

Oczywiście kontra jest negatywna. Tak zalicytuje N nie tylko, gdy posiada obie starsze czwórki, ale także z jedną czwórką starszą i np. fitem karowym, by w razie czego zagrać 4
. Można dyskutować jaka powinna być siła takiej kontry. Krzysztof Martens uważa, iż powinna to być siła zapewniająca bilans na końcówkę (patrz książka "Ocena karty, decyzje licytacyjne"). Jest to jednak dosyć odosobniona opinia. Oczywiście nie powinna to być zbyt słaba karta, jesteśmy już wysoko, więc musimy zapewnić sobie bezpieczeństwo dalszej licytacji.                

5)
S
W
N
E
1 pas 1 2
ktr.      

Kontra fit
- wskazuje 3 piki, nie wyklucza poważnej nadwyżki, ale też jej nie obiecuje.

6)
S
W
N
E
 1
pas
2 2
 ktr.



Karna - odpowiedź two over one zapewnia przewagę siły po naszej stronie. Kontra z pozycji otwierającego jest karna. Zaś po pasie S i W, kontra N na wznowieniu jest kooperatywna, wskazuje jedynie na brak innej rozsądnej licytacji (układ BA bez fitu pik).

WYNIKI
Sprawdzian okazał się trudny. Najlepiej wypadli Zdzisław Wróbel i Jacek Komorowski zdobywając po 9 pkt na 12 możliwych. Najsłabsi osiągnęli zaledwie 4-5 pkt.
Władysław Izdebski




wykonanie: Strony internetowe gdańsk - Netidea.pl