<< Strona główna
Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Poznajmy się BBO
Szukaj

Autor: Władysław Izdebski

PROBLEM 43

Drużynowe Mistrzostwa Europy Juniorów Brasov 2009

 
 W 8 7 4
 K D 8 7
 3 2
 A K 2
 
 10 5 2
 9 4
 9 4
 D 10 9 7 6 3
 A D 3
 5 4 3
 K D W 8 7 6
 8
 
 K 9 6
 A W 10 6
 A 10 5
 W 5 4
 

          Mecz; obie przed, rozd. E.

West North East South
 
 1  pas
  pas  ktr.
 2  2
  pas   pas  pas  

Kto jest odpowiedzialny za niedogranie końcówki?


WASZE WYPOWIEDZI

Henryk Cybulski: Gracz S powinien licytować kontrę, jest za silny na licytację 2.

Ale czy kontra na 2, zamiast 2jest wywoławcza, czy też karna? Będzie o tym mowa później

Adam Michalak: Reka S kwalifikuje się na kontrę wywoławczą. Wina S.

Maciej Krajowski: Zarówno N jak i S licytowali bardzo konserwatywnie. S mógł dać kontrę wywoławczą w 1 okrążeniu ale nie zdecydował się na nią. N musi wznowić z krótkością karo nawet jak ma słabą rękę, mimo to uważam ze 2jest za słabe - skoczyłbym na 3, mimo że partner nie obiecał 4 kierów.

Wojtek Bernaciak: S dwukrotnie zalicytował rachitycznie, zupełnie nie w juniorskim stylu.Już pierwszy PAS był b. zachowawczy zaś drugi... szkoda gadać. Partner wprawdzie mógł wznawiać z nieco słabszą… ręką… licząc na "trapa" u S ale biorąc pod uwagę "brzmienie stołu" należało teraz zdecydowanie odsprzedać dużą… kartę np. poprzez KTR. ( wg. mnie nie karna bowiem zakładam, że przeciwnik wie co robi ) lub ostatecznie praktycznie, skocznie zalicytować 3. Nawiasem mówiąc końcówka jest "taka sobie".

Tomasz Nadolski: 100% winy S, moim zdaniem.
Licytacja naszej pary:
1- kontra (łącznie minimum 7 kart w kolorach starszych) -1-2-4.

Tomku, 1 zgłoszone po wywoławczej kontrze partnera jest nieforsujące!!!! Koniecznie przeczytaj książkę "Kontra wywoławcza" M. Lawrence (każdy brydżysta powinien ją przeczytać!)..

Michał Krucan: Winien jest S, powinien dać kontrę wywoławczą, zgłaszając 13 pkt,  N ocenił rękę S jako słabszą niż była w rzeczywistości, więc spasował na 2.

Zdzisław Wróbel: Odpowiedzialne są obie pary, bo nie grały żadnym systemem. S miał na kontrę wywoławczą. Gdy się ma i nie licytuje, to taki sam błąd jak wtedy, gdy się nie ma i licytuje, a bywa, że większy. Kontra w pozycji re-open jest podlimitowa lub mocna i nie jest to 13 PC. W tym rozdaniu nie ma już innych problemów. Problem jest wtedy, gdyby S nie miał na kontrę z tą siłą (blotka trefl zamiast blotki pik). N licytuje 1BA, a E przeszkadza. Ale skąd młodzież ma się nauczyć, jeżeli kolejne opracowania WJ nie poruszają dostatecznie licytacji z pozycji re-open. Ja polecam artykuł Z. Szuriga "Wznowienie licytacji" - Brydż 7/1982.

Zdzisławie, już za jakieś dwa miesiące ukaże się znakomita książka M.Lawrence "Wszystko o wznawianiu" (ok. 250 stron niezwykle interesującej lektury).

Eugeniusz Starzyński: 100% winy S, najpierw mógł, dać cienką bo cienką kontrę, a później ta karta jest zdecydowania za silna na tylko 2.

Marcin Skurzyński: 100% winy S; brak kontry w pierwszym okrążeniu i zamiast 2powinna być kontra.

Prowokator: Praktycznie to E jest odpowiedzialny za niedogranie końcówki przez NS. Powtórzenie koloru z 12 PC po pasie partnera i kontrze wznawiającej spowodowało że NS się pogubili. Sporo spraw jest do wyjaśnienia w tym jednym przykładzie.
1) Co oznacza powtórzenie koloru przez otwierającego po pasie partnera i kontrze wznawiającej, albo co oznacza rekontra czy nowy kolor w takiej sekwencji?
2) Ile trzeba mieć PC na wznowienie kontrą po otwarciu jeden w młodszy?
3) Co oznacza odpowiedź swobodna w sekwencji jak w przykładzie (mógł spasować - zalicytować 2czyli coś ma - tylko ile i co? Czy ma bilans na wygranie 2licytując do 8 PC partnera?)
4) Na ile można przegiąć i skontrować na drugiej ręce otwarcie.
Myślę, że Pan trener będzie miał o czym pisać. Z pary NS winny wydaje się być N, za nie ujawnienie nadwyżki PC i fitu.

Odpowiadam:
ad1. Powtórzenie koloru znaczy tylko tyle, że chciałbym grać 2
, wystarczy dobry kolor. Podobnie skok na 3ma charakter bloku. Silną licytacją otwierającego jest rekontra.
ad2. Na wznowienie wystarczy ładne 8 PC.
ad3. Będzie o tym mowa później.
ad4. Będzie o tym mowa później.


Jerzy Lubowicz: 100% winy S. Najpierw się zdrzemnął i nie dał czystej kontry wywoławczej na II ręku, a potem się bał, że partner wznowił podlimitowo i dał najsłabszą… odzywkę z możliwych.

Tomek Branicki: Moim zdaniem S powinien skontrować w pierwszym okrążeniu. Potem chyba nie miał wyjścia bo 3wskazałoby chyba na trapping pasa, do wyboru między 4i 3BA.
Pas N też bardzo asekurancki. Ma śliczny fit i nadwyżkę w punktach, a na swobodne 2S coś musi mieć.

Wojciech Majchrowski: N licytował poprawnie, 100% winy S.
pas(?) - ładne 13PC i kilka dziesiątek i dziewiątek powinny skłonić do licytacji w pierwszym ruchu mimo składu 4333, co S zamierzał zrobić później? Wznawiać na wysokości 2/3 czy pasować?
2(???) - niewątpliwie najgorsza odzywka. Po pierwsze nie forsuje, po drugie mocno sugeruje 5 kierów a więc kartę za słabą… na wejście 1, co praktycznie wyłącza partnera.

Prawidłowa wg mnie licytacja NS:
West    North    East    South
                           1 ♦         ktr.
pas     2 ♦           pas        2
pas     4

Dopuszczam także:
West    North    East    South
                         1 ♦         pas
pas     ktr.          2         ktr.
pas     2           pas        3 *
pas     4

*(za słabą karta by przesądzić końcówkę do re-open partnera)

Piotr Darznik: Odpowiedzialny za niedogranie końcówki jest gracz S, w pierwszym okrążeniu powinien dać kontrę, skoro jej nie dal, to w drugim czytaniu musi zalicytować mocniej (2jest słabe!).

Problem nadesłał nam kpt. reprezentacji juniorów - Włodek Krysztofczyk, oto jego opinia na ten temat:

Sądzę, że gromy posypia się na głowę gracza S i właśnie jego chciałbym wziąć w obronę. Po meczu spytałem się naszego reprezentanta, dlaczego nie dał kontry wywoławczej w pierwszym okrążeniu. Okazało się, że przyczyną był niemodelowy skład na kontrę przy minimalnej sile honorowej. Skład 4333 to chyba najgorszy układ na kontrę!
I rzeczywiście ...dokładne obliczenia wskazują, że nie ma bilansu na kontrę wywoławczą.
Ja w takich sytuacjach mawiam: kontra jest decyzją gracza!
Stało się i licytacja poszła dalej….
Gdyby otwierający spasował w drugim okrążeniu
West    North    East    South
                          1 ♦       pas
pas       ktr         pas      2 ♥ 

S skoczyłby w 2i sprzedał kartę. Taki skok nie jest licytacją z bilansu , siłowość odzywki wynosi co najmniej 75% i bardziej upodabnia ją do inwitu. Mówiąc prostym językiem skok na 2♥  zapewnia wygranie kontraktu nawet przy minimum kontry wznawiającej czyli 8-9 PC w dobrym składzie.
Minimalne ręce na skok…
♠K x  W x x x x    A x x x  D 10
♠K x  A W 10 x  x x x x  D 10 x

Ze słabszymi choć pozytywnymi kartami np.
♠ K x x  A W x x  x x x  D x x
♠ D x   W 10 x x x  A x x x  D x
Licytujemy 1, bo bez znaczącej pomocy partnera nic nie wygramy. Gdy nasz spasuje, a przeciwnik wznowi licytację, sami możemy zalicytować 2. Mamy bilans do ręki średniej.

Przy stoliku otwierający powtórzył kara:
West    North    East    South
             1 ♦        pas        pas
pas      ktr          2 ♦          2 ♥ 
pas      pas        pas    
           
Teraz skok w 3byłby sporym przelicytowaniem, pozostaje więc skromne 2, które wskazuje nie tylko tak silną rękę jak w autentycznym rozdaniu ale także ręce bilansowe pokazane powyżej.
Gracz N ma pełną nadwyżkę ponad rękę średnią (10-11PC) i powinien podnieść kiery do 3. Jednakże minusem ręki jest wyraźna niemodelowość rozłożenia honorów: za słabe piki, za mocne trefle i brak wysokich blotek. Wniosek : pas lub 3.
Oceniam, że żaden z graczy nie popełnił wyraźnego błędu !

Włodek zrobił nam interesujący wykład z którego wynika, że pas S był poprawny. W moim odczuciu karta S jest graniczna i nie powiedziałbym złego słowa partnerowi (zwłaszcza w tym rozdaniu ), gdyby skontrował.

Im wcześniej zdecydujemy się na wejście, tym jest ono bezpieczniejsze.

To prawda, że trzy karty w kolorze przeciwnika, to najgorszy przypadek, ale z wszystkich tych złych przypadków trzeci as (do tego z dziesiątką) jest chyba najlepszy. Najgorszy jest tripleton DWx - przy grze kolorowej może być zupełnie nieprzydatny, np. przeciwnicy na początek biorą A-K i przebitkę. Szczegółowe rozważania na ten temat znajdziesz w książce M.Lawrence "Plastyczna ocena karty".
Tak więc wielu graczy dałoby z ręką S kontrę, by mieć problem z głowy. Niektórzy mając:

K 9   A W 10 6   A 10 5   W 6 5 4

po otwarciu 1wślizgnęliby się 1.
Ale przypuśćmy, że S ma taką rękę:

K 9   A 10 9 6   A 10 5   D 9 5 4

a całe rozdanie wygląda tak:


 
 W 8 7 4
 K D 8 7
 3 2
 A K 2
 
 10 6 5 2
 W 4
 9 4
 W 10 7 6 3
 A D 3
 5 4 3
 K D W 8 7 6
 8
 
 K 9
 A 10 9 6
 A 10 5
 D 9 5 4
 

          Mecz; obie przed, rozd. E.

West North East South
 
 1  pas
  pas  ktr.
 2  ?

Pas S był na pewno prawidłowy, ale co ma on zalicytować teraz? Nasuwa się natychmiast myśl:

A może kontra S na 2 nie powinna być jednak karna?

W sytuacjach trudnych, budzących wątpliwości co do obecnych trendów w licytacji, konsultuję się z Krzysztofem Martensem. Tym razem interesowała mnie właśnie ewentualna kontra na 2
, która w klasycznym znaczeniu jest karna. Ale czy we współczesnym brydżu także?

Władku.
Sprawa nie jest taka prosta. Przeciwko słabej opozycji kontra jest karna. Przeciwko solidnej lub zawodowej opozycji kontra przyda się jako wskazanie siły, np. +13 PC, aby przy słabej kontrze wznawiającej łapać strefę. Moim zdaniem w tej pozycji przeciwko zawodowcom, którzy zdają sobie sprawę z zagrożeń - kontra karna zdarzać się będzie coraz rzadziej.
Pozdrawiam - Krzysztof

Ciąg dalszy naszej wymiany poglądów:

Władku.
Dzięki Tobie zaczynamy w Polsce zastanawiać się nad pozycjami licytacyjnymi dotychczas lekceważonymi. Na taki stosunek do teorii licytacji dwustronnej ma wpływ gra bez zasłon i źle pojmowana "obecność przy stole".
W związku z tym, że kontra wznawiająca jest bardzo enigmatyczna - 8-15 PC lub objaśniająca, niezbędny jest mechanizm pozwalający na zrobienie bilansu połączonych rąk. Kontra na 2wskazująca na siłę + 13 (12) PC rozwiązuje te dylematy. Traci się możliwość złapania ich na 800. W poważnym brydżu zdarza się to coraz rzadziej. Gracze zawodowi znają zagrożenia w tej pozycji i nawet z niezłą szóstką wolą grać 1z kontrą, niż na wysokości dwóch.
Jako przykład - pamiętam z BBO taką kartę;


 x x
 W x x
 A K D x
 A W x x
 A K W x
 x x
 W 10 x
 x x x x

West North East South
       1
 pas  pas  ktr.  2
 ?      

Standardowe 3prowadziło donikąd. Kontraktem finalnym było 5 z kontrą, bez trzech.
Po kontrze bilansowej licytacja biegłaby tak:

West North East South
       1
 pas  pas  ktr.  2
 ktr.  pas 2  pas
   2 BA  pas 3     pas...

Konkluzja
Zawinił brak mechanizmu. Obaj juniorzy licytowali poprawnie.
Pozdrawiam - Krzysztof

Ja także pozdrawiam Was wszystkich - Władysław Izdebski





wykonanie: Strony internetowe gdańsk - Netidea.pl