<< Strona główna
Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Poznajmy się BBO
Szukaj

Autor: Władysław Izdebski
PROBLEM 70

Problem pochodzi z Bridge Magazine 6/2007, swoją opinię będziesz więc mógł porównać z ekspertami angielskimi i nie tylko.

Mecz; obie
po partii, rozd. S.

 Ręka W:
 
 K W 9 8 6 4
 A 6
 A W
 A 9 3
 
West North East South
       3
 ?      

 
Co zalicytujesz?


Panel prowadził: Sally Brock
Punktacja
Odzywka Eksperci Punkty
 3 12 100
 ktr. 5  60
4
4  40
    3 BA 1 20

Problem polega na ustaleniu górnej granicy siły na nieskaczące wejście kolorem po bloku. Czy ta ręka nie jest aby za mocna na 3
? Wcale nie, odpowiada większość…

Soloway
: 3♠. Pancerne, fakt. Ale gdybym skontrował, nie wiedziałbym, co zrobić po 4♥ partnera.

Wolff
: 3♠. W grę wchodzi także kontra i przeniesienie na piki. Po spodziewanej odpowiedzi 3♥ partnera byłaby to całkiem atrakcyjna perspektywa, ale co robić po 4♥? Zakładam, że wszyscy kontrujący zgłosiliby jednak 4♠, ale w takim razie czy nie lepiej od razu wejść 3♠? Wasze pieniądze, wasz wybór.

Silver
: 3♠. Owszem, maksimum wejścia 3♠ (na 4♠ za słaby kolor, choć wystarczająca siła), ale na poziomie trzech po partii nie wyrywałbym się z byle czym. 3♠ musi pokazywać zatem dobrą rękę – niekoniecznie aż tak dobrą, ale jednak.

North
: 3♠. Na myśl przychodzi jeszcze kontra i 3BA, z naciskiem na tę pierwszą, ale w tej  akurat sytuacji wolę troszkę niedolicytować. Do końcówki potrzebuję kilku wartościowych kart od partnera.

Reps
: 3♠. Według mnie kontra, a potem odzywka w piki pokazuje lepszą rękę. Partner musi mieć pokrycie na co najmniej cztery z moich siedmiu przegrywających (wliczając ♠10). Jeśli tak jest, zapewne podniesie, jeśli nie, zatrzymamy się w doskonałej częściówce.

Kehela
: 3♠. Dość oczywiste. Nie myślicie chyba poważnie o kontrze ani 3BA?

Kokish
: 3♠. Ze względu na znaczny miltonaż przychodzi do głowy także 3BA. Samodzielne zgłoszenie końcówki z tyloma dziurami w karcie wydaje mi się jednak zbyt ambitne, i to pomimo że na 3BA wystarczy już praktycznie ♠A10x u partnera.

Landy
: 3♠. Zbyt wiele przegrywających i za słabe piki, by mierzyć wyżej. Z damą pik zamiast waleta zdecydowałbym się już na kontrę objaśniającą.

Lawrence
: 3♠. Wiem, strasznie dużo sprzętu, ale co mi pozostaje? 3BA byłoby zbyt zuchwałe, zważywszy, że każdy z aż trzech kolorów może się okazać naszą piętą achillesową.

Birman
: 3♠. Dobra karta, ale niewystarczająca na kontrę i przeniesienie na 3♠.

Cannell
: 3♠. Mnóstwo przegrywających. Ręka zorientowana na grę w kolor.

Carruthers
: 3♠. Dla mnie normalne, choć pośród indagowanej przeze mnie grupy brydżystów znaleźli się zwolennicy 4♠ i kontry. Przypuszczam, że tak samo będzie w waszym panelu. Niezbyt pouczający problem.

Cóż, jeśli sporo osób się z tobą nie zgodziło, a ty byłeś przekonany, że to standardowa zapowiedź, to może się jednak czegoś nauczyłeś!
Wszystkie pozostałe możliwości zostały rozważone i odrzucone przez większość panelistów. Posłuchajmy jednak argumentów ich zwolenników.


Bird
: 4♠. Dama pik i boczny król dają końcówkę, a partner nie podniesie przecież z takimi wartościami po 3♠.

McGowan
: 4♠. Wydumane odzywki zwykle odbijają się czkawką.

Robson
: 4♠. Na pierwszy rzut oka normalne 3♠, ale dochodzę do wniosku, że częściej ucieknie nam końcówka po 3♠, niż przegramy zalicytowane bezpośrednio 4♠ (choć, przyznaję, w rachunku należy także uwzględnić ewentualną wpadkę z kontrą, jeśli N ma opozycję atutową). Zachęca mnie też Axx – czy przychodzi wam do głowy jakiś niekorzystny rozkład pozostałych trzech trefli?

Smith
: 4♠. Nie wiem, czy wyjdzie, ale nie pozostaje mi nic innego, biorąc pod uwagę, że partner potrzebuje więcej niż 7-8 PC i dubla pik, by w tej pozycji podnieść 3♠ do końcówki. Mógłbym też skontrować i poprawić odpowiedź w kolor czerwony na 3♠, ale jeśli usłyszę od partnera 4♥, to 4♠ oznaczałoby już znacznie lepszą kartę. 3BA wygląda nieco dziwacznie.

Jeśli ktoś tak ocenia sytuację, to nie bardzo wiadomo, co miałby do stracenia dając…

Rosen
: Kontra. Najczęściej zmieszczę 3po standardowej odpowiedzi partnera 3 lub 3, wskazując dobrą rękę.

Rigal
: Kontra, potem 3♠. I to wystarczy. Ciekawe, ilu ekspertów uzna, że wystarczy nawet proste 3♠? Zgodziłbym się z nimi, gdyby nie te wysokie blotki pikowe.

Liggins
: Kontra, potem piki. A cóż innego?

Armstrong
: Kontra. Ręka wprost stworzona do kontry objaśniającej na pikach. Nie widzę żadnych przeciwwskazań, bo nie zawahałbym się nawet powiedzieć 4♠ po 4♥. Bezpośrednie 3♠ grozi niedograniem końcówki albo nawet szlemika.

Dhondy
: Kontra. Lokujemy się gdzieś pomiędzy 3♠ a 4♠, więc mając do wykorzystania dużo przestrzeni na wysokości trzech mogę sobie pozwolić na kontrę, a po niej 3♠.

Kontra góruje chyba nad bezpośrednim 4♠, które wydaje się odzywką jednoznacznie monokolorową. Z nietypową ręką w rodzaju:
♠ –
♥ K D 10 9 x x
♦ D x x x x
♣ x x
partner z pewnością spasuje na bezpośrednie 4♠, natomiast po kontrze i zgłoszeniu przez nas pików raczej uprze się przy swoim kolorze. I tego właśnie byśmy od niego oczekiwali!
Na deser zostawiliśmy sobie…


Alder
: 3BA. W moim systemie 4♠ poprzedzone kontrą oznacza możliwość gry w dwa kolory. Na 3♠ jestem z kolei za mocny, a na 4♠ – za słaby. Wybieram więc rozwiązanie pośrednie: pełne fantazji 3BA.

Problem pochodzi z naszego meczu przeciwko drużynie Dhondy’ego w ćwierćfinale turnieju Huberta Philipsa. Oto ręka partnera:
♠ D 2
♥ D W 10 7 3
♦ D 10 8 7 5
♣ W
Nasz W skontrował, a potem spasował na 4
partnera (trochę dziwne), lecz po oddaniu na wstępie przebitki pikowej rozgrywka nie nastręczała już trudności. Ich W wszedł bezpośrednio 4♠. Wist treflowy wziął asem, przebił następnego trefla i wyszedł ze stołu D. A idiota siedzący na S (zgadnijcie kto? Tak, ja!) podstawił króla. Gdybym tego nie zrobił, rozgrywający z pewnością pobiłby asem, przebił ostatniego trefla i zagrał na impas kier.

Wasze propozycje i moje komentarze

Darek Budzik: ktr.

Zdzisław Wróbel: 3. Nie potrafię wymyślić innej odzywki.

Jerzy Lubowicz
: Sądzę, że eksperci opowiedzą się za skromnym 3. Wejście popartyjne na wysokości trzech nie może być dane przecież z kolorem 5-kartowym przy sile 12 czy 13 PC. Musi obiecywać nadwyżkę tak w sile jak i w długości koloru. Zważywszy, że mamy praktycznie 16 PC (waleta karo możemy w liczeniu pominąć, karty mamy prawie modelową. Tym bardziej, że kolor pikowy jest mocno dziurawy. Gdybym zamiast tych dwóch waletów miał damę w pikach wybrałbym bez wahania kontrę.

Jerzy pisze, że z ręką:

K D 9 8 6 4   A 6   A 6   A 9 3

dałby bez wahania kontrę.
A ja się pytam, a może wtedy - 4?

Co więc znaczy skok na 4?
Po bloku przeciwników nasze skoki są konstruktywne. Gdyby konkursowa ręka wyglądała tak (piki nieco wzmacniamy):

K D 10 9 8 4   A 6   A 6   A 9 3

jestem przekonany, że wszyscy eksperci byliby jednomyślni, głosząc 4 (do spodziewanych dwóch lew partnera). Proszę zauważyć, że po otwarciu blokującym przeciwnika (słabym miltonowo z założenia) mamy statystycznie większą szansę na zastanie co nieco w karcie partnera, niż po w pełni miltonowym otwarciu 1 w kolor.
Takie modelowe ręce, jak powyższa, zdarzają się przede wszystkim w brydżowych książkach, zaś w życiu rzadko.
Co wtedy robić?
Wybierać mniejsze zło, odzywkę w miarę najbliższą prawdy.

Jürgen Beier
; 4. 3BA albo 4. Myślę, że 4jest lepsze.

Wojciech Majchrowski
: Na maksy 3, na impy 4. W zasadzie do końcówki wystarczą dwie przebitki trefl i w meczu trzeba ją zagrać. Na maksy można zachowawczo zgłosić 3, jeśli partner nie ma fitu, to ręka nie wygląda ciekawie, szczególnie po wiście atutowym.

Drasz : Ktr. Potem zgłoszę piki pokazując 17/18+ na 5+ pikach. Statystycznie idzie 4, ale może tez iść spora gra przeciwnikom.

Marcin Skurzyński: Ktr. Ręka trochę za słaba, ale mamy bardzo dobrą dalszą licytację. Po każdej odzywce partnera licytujemy piki na najniższej wysokości. Jeżeli N przedłuży blok, mamy pewność krótkości trefl u partnera, wtedy 4będzie uzasadnione.

Piotr Darznik: Ktr. Albo ktr. albo 3, ciężko się zdecydować. Jakość pików i obraz karty zachęca do spokojnych 3. Wybieram jednak ktr. gdyż może wychodzić nawet szlemik (partner nic nie licytował).

Paweł Keller: Ktr. - W zbiorze sensownych odzywek jest 3, 4i kontra. 3należy od razu odrzucić ponieważ karta jest zbyt silna. 4z kolei ma tę wadę, że partner może nie dostrzec szans na szlema przy swoim asie pik i piątym K-D w dowolnym czerwonym kolorze. Najlepiej dalszą licytację ustawi kontra, po której zalicytujemy piki na odpowiedniej wysokości.

Jaki jest model na kontrę objaśniającą?
1. Wejście kolorem (kontra wywoławcza) bilansowane są do spodziewanych dwóch lew u partnera (7-miu PC). Jeśli wejdziemy 3
partner mając 7 PC spasuje. Mając nieco więcej i chociażby lekki fit powinien licytację podtrzymać. W sytuacjach wahliwych ręka słaba powinna licytować do przodu, licząc na to, że partner nie ma zupełnego minimum (bilans statystyczny). Zwłaszcza z dobrym fitem powinniśmy sobie pozwolić na więcej, np. S mając:

A 7 3 2   D 10 6 2   9 8 6   8 2

powinien 3
♠ partnera podnieść do czterech.
Z powyższego wynika, że gdy 6-7 PC partnera daje nam końcówkę, powinniśmy dać kontrę objaśniającą. Ale nie wybierajmy sobie wymarzonych 6 PC, gdyż jak już wielokrotnie pisałem wymarzonej karty partner nie ma nigdy.
2. Jeśli mamy starszy solidny kolor 6+ i siłę ok. 17 PC skaczemy w końcówkę. Kontrę objaśniającą dajemy, gdy takiego koloru nie posiadamy, np. z kartą:

K 9 8 6 5 2   A K   A D 10   A 8

kontrujemy 3
. Jeśli partner zalicytuje 3 zgłosimy piki, jeśli zaś zapowie 4 - spasujemy.
3. Pamiętajcie
Im wyżej blokuje przeciwnik, tym trudniej jest poprawnie ocenić licytację. Po prostu pogódźmy się z tym, że bloki po prostu czasami są skuteczne. Nie szukajmy więc na siłę wymarzonych kontraktów, wystarczy, że będzie to kontrakt w miarę rozsądny. Proszę zauważyć, że żaden z ekspertów nie wspomniał o ewentualnym szlemiku, każdy martwił się o ewentualną końcówkę i czy oby nie będzie to zbyt wysoka gra.
Niektórzy eksperci wspominali o 3BA, jeden z nich wybrał tę zapowiedź. Ten wybór jest do rozważenia, gdyż trzeci as trefl pozwala nam odciąć trefle S. Jednak nasze trzy trefle i popartyjne otwarcie niemal dają pewność na krótkie trefle u partnera, a tym samym zwiększają szansę na fit pikowy.

Władysław Izdebski



wykonanie: Strony internetowe gdańsk - Netidea.pl