<< Strona główna
Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Poznajmy się BBO
Szukaj


PROBLEM 2

Problem pochodzi z brytyjskiego m-ka Bridge Magazine. Swoją opinię będziesz mógł skonfrontować z wypowiedziami największych ekspertów z całego świata.
Spróbuj więc odpowiedzieć na pytanie:


Co zalicytujesz z ręką?

 Ręka W:
 A W 5 4
 A D 6 5 4
 ---
 K 8 4 3

Licytacja:

West North East
South
 1  pas  2  pas
 2  pas  2  pas
?      

Władysław Izdebski (W.I.)
Wprowadzenie

Problem pochodzi z brytyjskiego BRIDGE MAGAZINE (January 2006), a więc rozpatrywany jest na bazie systemu ACOL. Powyższa sekwencja jest uniwersalna, można powiedzieć niezależna od stosowanego systemu, a więc niemal wszystko co zostanie powiedziane przez ekspertów, dotyczy także systemów polskich. Tam, gdzie moim zdaniem, mogą być wątpliwości systemowe będę je wyjaśniał.

Tłumaczył tekst na język polski: Maciej Potz

Panel prowadzi Sally Brock

Punktacja:
3♠ - 10;        4♠ - 4;        3♣ - 3.

Po pierwsze należy rozstrzygnąć, czy 3♠ w tej sekwencji forsuje. Oto optymalne ustalenie, zarówno w systemach opartych na Acolu, jak i Standard American:


Rigal: 3♠. Nie wolno mi licytować 4♠. 3♠ forsuje i pozwala partnerowi zgłosić 3BA, wskazujące rękę z trzema pikami i bez zatrzymania trefl (♠AKD x AKWxxx ♣Wxx).

Większość pozostałych ekspertów również uważa 3♠ za forsujące.

Alder: 3♠. Forsuje, więc czemu nie?

Armstrong: 3♠. W Acolu 2♠ partnera często stanowi tylko sztuczny forsing, nie chcę więc zabierać mu przestrzeni jakąkolwiek odzywką skaczącą. Tak czy siak moja karta nie jest rewelacyjna, a renons w kolorze partnera może powodować trudności w rozgrywce.

Carruthers: 3♠. A co innego? Bez wątpienia nawet w krainie Acola 2♠ forsuje do dogranej.

Robson: 3♠. Forsujące z czwórką pików. Pozwala to partnerowi zgłosić 3BA, jeśli jego 2♠ nie było oparte na czterokarcie.

Rosen: 3♠. W dobrym, nowoczesnym Acolu forsuje, bo 2♠ mogło paść z trójki.

Cannell: 3♠. Nie chcę karać partnera za ewentualne zgłoszenie 2♠ z trójki. Na 4♠ moja ręka nie zasługuje.

Feichtinger: 3♠. Ewentualne 4 jako Splinter nie miałoby wielkiego sensu, a w dodatku mogłoby zostać opacznie zrozumiane.

Kantar: 3♠. Jeśli partner zapowie 3BA – spasuję. Pomyślę wtedy, że pewno poszukuje zatrzymania treflowego. Dlaczego myślę, że tylko ja tak myślę? ♠KDx xAKDxxx ♣xxx.

    Ja myślę podobnie. Może powinniśmy umówić się na partyjkę?

Lawrence: 3♠. Pozostawiamy partnerowi miejsce na wyklarowanie swoich intencji, jeśli w rzeczywistości nie ma pików.

Vriend: 3♠. W oczekiwaniu na rozwój wypadków.

Wolff: 3♠. Na razie, ale nie spasuję na 4♠ partnera. Spokojne 3♠ ma służyć upewnieniu się, że partner rzeczywiście ma cztery piki, a nie silną, forsującą rękę na karach.

Liggins: 3♠. Przy czym w poprzednim okrążeniu zgłosiłbym 2♠. Skoro tego nie zrobiłem, to teraz nie mogę już poszaleć, bo partner nie musi mieć czterech pików.

Soloway: 3♠. Pozostawmy partnerowi przestrzeń do opisania ręki. Jeśli faktycznie ma on piki, nasza karta warta jest więcej niż 3♠.

Silver: 3♠. W sekwencjach sforsowanych do dogranej, jak ta, priorytet stanowi pokazanie partnerowi czterokartowego poparcia. Warto pamiętać, że choć my ujawniamy w ten sposób cztery piki, partner NIE musi tylu mieć. Dlatego skakanie na tym etapie licytacji, zanim partner opisał swą kartę, jest błędem.

Landy: 3♠. 2♠, rewers odpowiadającego, w moim systemie forsuje do dogranej, dlatego 3♠ jest silniejsze od 4♠. Szlem wchodzi w rachubę, ale zanim przejdziemy do cue-bidów, musimy najpierw wyraźnie uzgodnić piki.

Nie jestem pewna, czy w standardowym Acolu 2♠ forsuje do dogranej – być może 2BA otwierającego wskazywałoby teraz minimum i wolno byłoby na nie spasować. Niemniej, po znalezieniu fitu licytacja jest sforsowana do końcówki. Nie wynika wszak z tego automatycznie, że 3♠ jest silniejsze od 4♠. Uważam, że Acol przejął zasadę słabego skoku (principle of fast arrival) z systemów silnotreflowych bez głębszego zastanowienia. Jeśli 2♠ ma forsować do dogranej, to skąd mamy wiedzieć, jakiego typu rękę posiada partner? I na jakiej podstawie mielibyśmy, wobec tego, wycenić własną kartę? 4♠ w tej sekwencji powinno wskazywać rękę dość konkretnego rodzaju, minimum z bardzo dobrymi atutami, bez punktów w treflach i z dobrze zlokalizowanymi figurami, coś takiego jak: ♠KDWx AKxxx x ♣xxx. Dlatego też, nie pierwszy raz zresztą, zgadzam się z...

McCallum: 3♠. Jeśli 2♠ forsuje do dogranej (a tak być powinno, pomimo że jestem gorącą zwolenniczką NIEforsującego do końcówki two-over-one i wielu innych nieforsujących odzywek), to 4♠ powinno stanowić inwit szlemikowy oparty na dobrych atutach, bez zatrzymania w kolorze nielicytowanym. Mam inną rękę – król trefl może okazać się istotny. Póki co licytuję więc 3♠ i liczę na możliwość dalszego opisania swojej ręki w przyszłości. Przyznaję, że niezbyt mi odpowiada ta odzywka. Uważam, że mam zbyt silną kartę na swoją licytację, nigdy nie przyszedłby mi do głowy nieforsujący rebid 2 (W.I.: - w dzisiejszych polskich systemach niemal wszyscy uważają ten rebid za forsujący), choć nie aż tak rewelacyjną, by ruszać bez zachęty szlemikowej ze strony partnera. Jeśli partner zainwituje – zagramy szlemika. Jego osiągnięcie wydaje mi się bardziej prawdopodobne jeśli ograniczę się do 3♠, pozostawiając partnerowi trochę oddechu, niż gdy zapowiem 4♠, wykluczające w dodatku zatrzymanie treflowe. Przyznaję się do skrytej sympatii dla - 4♣. Dobrze opisuje nasze wartości i budzi partnera z drzemki. I może nawet zdecydowałabym się na taką zagrywkę przy stole znalazłszy się w podobnie trudnej sytuacji, ale w panelu nigdy nie opłaca się blefować – drażni to Prowadzącą!

    Przypuszczam, że łatwiej mnie rozdrażnić przy stole, niż jako Prowadzącą! Nie wszyscy mają pewność, że 3♠ forsuje…

Dhondy: 3♠. Brzmi jak sekwencja, która powinna forsować, ale nie sądzę, by większość użytkowników Acola tak ją rozumiała. Mimo to nie wiem, czy ktokolwiek kiedykolwiek na nią spasował! (W.I.: - O tym, że we współczesnym brydżu jest to sekwencja forsująca pisałem wielokrotnie na przykładzie podobnej w logice sekwencji: 1 - 2 - 2 - 3).

North: 3♠. Zachodzę w głowę, gdzie tu problem. Z pewnością musimy poprzeć piki, więc być może chodzi o wybór pomiędzy 3♠ a 4♠. Nie jest to może decydujące, ale za 3♠ przemawia między innymi nasz renons karo, który w świetle licytacji nie wygląda zbyt dobrze. W każdym razie jeśli nie jesteśmy pewni, czy 3♠ forsuje, musimy zalicytować coś innego…

Smith: 4♠. Kwestia ustaleń. Czy 2♠ forsuje do końcówki czy tylko na jedno okrążenie? Ja gram tak, że obiecuje to bilans tylko na 2BA, więc skok do 4♠ wskazuje nadwyżki. Nie wątpię, że któryś z ekspertów zaproponuje 4♦ jako splinter uzgadniający piki...

To jedna możliwa interpretacja, ale czy nie moglibyśmy mieć czegoś w rodzaju: ♠Kx ADWxxx Wxxx ♣x? Czy na pewno uzgodnilibyście kara w poprzednim okrążeniu (bo ja nie)? W każdym razie to, że 2♠ nie forsuje do dogranej, nie oznacza, że nie forsuje też 3♠.

Bird: 4♠. Śmiem twierdzić, że choć 3♠ forsuje u amerykańskich eskpertów, w Acolu jest to licytacja nieforsująca, a zatem znaczne niedolicytowanie z naszą kartą. Mógłbym jeszcze pomęczyć partnera splinterem 4, ale tym razem go oszczędzę.

Oczywiście jeśli komuś nie w smak ani 3♠, ani 4♠, może się jeszcze chwilę przyczaić ...

McGowan: 3♣. Za dobra karta na 4♠. Niektórzy przyjmują ustalenie, że 4♣ oznacza krótkość karo, co byłoby w tym przypadku wygodne.

Kehela: 3♣. 3BA przeniosę na 4♠, odmalowując dokładny obraz mojej ręki. Nawet gdyby partner miał tylko trzy atuty, końcówka pikowa będzie prawdopodobnie najlepszym kontraktem.

Myślę, że mogłoby się to udać. W rzeczywistości moja ręka wyglądała następująco:

♠ K D 8   7 2   K 7 6 4 3 2   ♣ A 2.

Gdy partner zapowiedział 4♠, byłam pełna optymizmu, ale ze względu na zły podział obu kolorów czerwonych, a także krótkości u obrońców zlokalizowane za moimi krótkościami, nie zdołałam wygrać (co nie znaczy, że wychodzi jakakolwiek inna końcówka).


 

OD TRENERA

North: 3♠. Zachodzę w głowę, gdzie tu problem. Z pewnością musimy poprzeć piki (...)

Otóż problem w tym, że...

...trzeci kolor nie zawsze jest licytacją w pełni naturalną.

Przykładowo w sekwencji:

 W           E
1 ♠    -    2

2     -    3

nikt nie powinien mieć wątpliwości, że E może mieć np. taką rękę:

 Ręka E:
 9 5
 W 8
 A K 4
 A D 10 8 5 2

Powyższa sekwencja nie niesie żadnego zagrożenia. Otwierający nie zgłosił rebidu karowego, więc o uzgodnienie kar niemal na pewno tu nie chodzi, lecz zwykle o sprawdzenie zatrzymania pikowego.

Znacznie komplikuje się sprawa, gdy uzgodnienie trzeciego koloru jest nadal możliwe, np.:

 W            E
1
    -    2 (WJ - klasyczny)
2    -    2


Tu zdecydowana większość naszych brydżystów uzna, iż partner ma cztery piki. Toteż bez obaw uzgodni je, licytując 3 lub 4. Takie postępowanie na etapie brydża niezbyt zaawansowanego jest usprawiedliwione, na etapie nauczania – wręcz zalecane. Jednak, gdy mówimy o brydżu profesjonalnym, nasze rozumienie odzywki 2 powinno być znacznie szersze.

Przypomnę tu rozdanie prezentowane m.in. w książce Nowoczesna licytacja naturalna:

 K D 5
 D W 6 4 2
 K W 10
 W 10
 A 4
 9 5 3
 6 3
 A K D 9 8 6

Pochodzi ono niemal z przed półwiecza, z meczu dwóch brydżowych potęg: USA i Włoch.

Leventritt      Goren
   1
             2
   2             2
    ….

A więc, już bardzo dawno temu czołowi gracze stosowali w licytacji tego rodzaju zabiegi. 2 Gorena było dobrym startem do wykładanych 3BA, zamiast do niewychodzących 4 (kiery dzieliły się 4-1). Niewątpliwie jest to brydż zaawansowany. Graczom mniej zaawansowanym zalecałbym zgłosić z ręką E 3 (forsujące zniesienie) w pierwszym okrążeniu licytacji.

Ale dziś zajmiemy się brydżem w pełni zaawansowanym, wręcz profesjonalnym. Przypuśćmy, że rozdanie wygląda tak:

 K D 10 5
 D W 6 4 2
 K W
 W 10
 A 4
 9 5 3
 6 3 2
 A K D 9 8 6

1              2
2             2
  ?

Jeśli przyjmiemy, że 2 nie musi być licytacją w pełni naturalną z czterech pików, to W powinien piki podnosić asekuracyjnie tylko do poziomu trzech.

1              2
2             2
3


Teraz E musi wyjaśnić, iż nie chodziło o uzgodnienie pików, lecz o sprawdzenie zatrzymania w karach. Może to zasygnalizować jedynie odzywką 3BA, ale wtedy kontrakt bezatutowy zostanie ustawiony z niewłaściwej ręki.

W dzisiejszych czasach, problem ten ma już rozwiązanie (ale jak widac z panelu, nie wszyscy eksperci o tym wiedzą):

1              2
2             2
  ?

3 = 4 piki bez stopera w kolorze dotychczas nie licytowanym (tu w karach),

3BA = 4 piki(!), ze stoperem w kolorze dotychczas nie licytowanym.

Mając zatrzymanie karo bez czterech pików, licytujemy 2BA lub z fitem treflowym – 3.
Jest to pomysł brydżystów francuskich, którzy problemom licytacji poświęcają chyba najwięcej czasu.

Tak więc, w powyższym rozdaniu licytacja miałaby przebieg:

1              2
2             2
3 BA           pas

Powracając do naszego panelu, dochodzi więc jeszcze jedna propozycja odpowiedzi:
3BA (konwencyjne) - które wskazuje 4 piki i stopera w kolorze NIE licytowanym. Porozmawiaj o tym z partnerem.
Okazało się, że jeden z Internautów - Sebastian Krzemień właśnie tak i w takim znaczeniu zalicytował 3BA. Cieszę się, że niektórzy  uważnie czytają Świat Brydża, gdyż temat ten był przeze mnie  omawiany już dawno - w ŚB 10/2003, a także stosunkowo niedawno - w ŚB  4/2006. W panelu wzięło udział kilkanaście osób głosząc w zdecydowanej większości - 3 , czyli identycznie jak zachodni eksperci. BRAWO.                    


Władysław Izdebski










wykonanie: Strony internetowe gdańsk - Netidea.pl