Autor:
Roman KrzemieńRoman Krzemień
Prawo ograniczonego wyboru
Większości brydżystów prawo ograniczonego wyboru (POW) kojarzy się z rozgrywką koloru typu:
A 10 9 x x
K x x x
- gdy do zagranego króla spadnie z prawej strony figura.
I częściowo słusznie - ale jak zobaczymy później nie tylko.
Na razie jednak zajmijmy się podobnymi rozkładami.
Rozkład 1
K 10 9
x x x
lewa 1: x, x, 10, W;
lewa 2: x, x, ?
E może mieć zarówno DW jak i AW. Prawdopodobieństwo obu konfiguracji jest identyczne. Ale mając DW może zabić damą lub waletem. Czyli szansa na DW identyczna jak na AW, ale szansa na DW z biciem waletem jest dwa razy mniejsza. Zobaczmy to w tabelce:
| |
E ma: |
zabije waletem |
zabije damą |
| 100 rozdań |
DW |
50 razy |
50 razy |
| 100 rozdań |
AW |
100 razy |
|
Czyli na 200 rozdań 150 razy zabije waletem. Z tego 100 razy z AW. Dlatego należy impasować za drugim razem.
W tym rozkładzie szanse wytasowania były identyczne ale:
Rozkład 2
A 10 9 8
x x x
Potrzebujemy dwóch lew:
lewa 1: x, x, 8, W;
lewa 2: x, x, 9, K;
lewa 3: x, x, ?
Interesują nas dwa rozkłady:
a) D x x x - K W szansa wytasowania 1,6%
b) x x x - K D W szansa wytasowania 1,8 %
czyli powinniśmy zagrać asa?
Nie – bo w a) obrońca musi dodać KW, a w b) ma aż 3 wybory: KW, KD, DW – czyli szansa na zrzucenie KW jest 1,8%:3 = 0,6%.
Na impas jest więc prawie trzy razy większa szansa.
Rozkład 3
A D 10 7 6
5 4 3 2
gra na maksimum lew: impas damą, a potem as.
Rozkład 4
A W 10 7 6
5 4 3 2
impas waletem, a potem impas 10-ką.
Skąd ta różnica? Czy to nie paradoks? W R4 – podwójny impas; a w R3 - tylko jeden impas.
Ano stąd, że w R4 brakuje dwóch równoważnych kart (K-D). E mając dubletona K-D ma wybór - może zabić pierwszą lewę albo damą, albo królem.
Zaś w R3 nie ma wyboru - musi zabić królem.
Popatrzmy na odpowiednie tabelki:
R3:
| W |
E
|
prawdopodobieństwo |
| 9 8 |
K W |
6,7 % |
| W 9 8 |
K |
6,2 % |
Z góry jest trochę większa szansa.
R4:
| W |
E
|
prawdopodobieństwo |
| 9 8 |
K D |
6,7 % |
| D 9 8 |
K |
6,2 % |
| K 9 8 |
D |
6,2 % |
A priori prawdopodobieństwo KD sec jest więc większe niż singlowego honoru, ale z KD sec E zabije np. damą tylko w połowie przypadków – czyli 3,4% - co sprawia, że zagranie górą jest na prawie dwa razy mniejszą szanse niż na impas.
Rozkład 5
A 10 7 6 5
K 4 3 2
Król, a jeżeli od E spadnie figura, to impas. Dlaczego?
Bo dama i walet są równoważne - czyli gramy tak jak w przykładzie 4.
| |
E ma: |
E dołoży waleta |
E dołoży damę |
| 1000 rozdań |
W - 620 razy
|
620 razy |
– |
| 1000 rozdań |
D - 620 razy
|
– |
620 razy
|
| 1000 rozdań |
DW - 670 razy |
335 razy |
335 razy |
Czyli na 2000 rozdań obrońca 955 razy dołoży do króla waleta. Ale z tego tylko 335 razy z DW.
Rozkład 6
A 10 7 6 5
K 9 8
Gramy Króla – od E Walet.
Należy w następnej lewie impasować bo, co prawda, singiel walet to 2,8%, a DW to 3,4%, ale z DW obrońca ma dwa wybory, czyli szansa skorygowana na zabicie waletem (przy posiadaniu DW) = 1,7% .
Rozkład 7
A D 9 4
K 3 2
Gramy A, K - E dodaje w drugiej lewie 10 lub W.
Teraz właściwy jest impas. Znów „normalna” gra z góry jest zmieniona przez POW.
Popatrzmy na tabelę:
| E dołożył |
prawdopodobieństwo |
| W z W 10 x |
3,6 % |
10 z W 10 x
|
3,6 % |
| W z W x |
6,5 % |
10 z 10 x
|
6,5 % |
Czyli zagranie na impas, w porównaniu do gry z góry jest jak 6,5 : 3,6 (w 101 przypadkach 65 razy będzie wygrywające).
Rozkład 8
D 9 7 6 4 2
A 5
Gramy Asa - z prawej spada 10-ka.
Zgodnie z POW w drugiej lewie kładziemy 9
Rozkład 9
A D 9 5 4 3
K 2
Gramy Króla - z prawej spada W lub 10.
Zgodnie z POW impasujemy?
NIE!!! Bo E wcale nie jest limitowany do singlowego honoru lub W-10. Może też wykonać standardowe zagranie mylące z W-10-x.
(dcn)
* * * *
Dotychczasowe rozważania dotyczyły rozgrywki danego koloru „w izolacji”. Często jednak, zwłaszcza w dalszej części rozgrywki mamy dodatkowe informacje, które musimy wziąć pod uwagę.
| ♠ |
7 6
|
| ♥ |
A K 10 9 4 |
| ♦ |
A 6 4
|
| ♣ |
5 3 2
|
|
 |
| ♠ |
A K D W 10 |
| ♥ |
3 2 |
| ♦ |
K 9 2 |
| ♣ |
D W 7 |
|
Jako S rozgrywamy 4♠.
1 lewa: ♣6, x, K, x
2 lewa: ♣A, x, x, x,
3 lewa: ♣x przebita przez W i odwrócenie w atu. Ściągamy atuty (dzielą się po trzy) i gramy asa, króla kier (W dorzuca blotkę i damę) i dziesiątkę kier. Co teraz?
Z POW powinniśmy impasować. Ale NIE!!
Tak byłoby gdybyśmy nic nie wiedzieli o bocznych kolorach.
Ale tu wiemy, że:
W ma 3 piki + 2 trefle + 2 kiery czyli 7 kart znanych, a więc 6 wolnych miejsc, a
E ma 3 piki + 5 trefli + 3 kiery czyli 11 kart znanych, a więc tylko 2 wolne miejsca.
Czyli szansa na to, że W dostał waleta kier jest jak 6 do 2 (czyli na 8 rozdań W ma DWx 6 razy, a Dx tylko 2 razy). Damę zrzuci więc w drugiej lewie 5 razy: 2 razy z Dx i 3 razy z DWx. Czyli wbrew POW powinniśmy zagrać z góry.
| ♠ |
A 10 4 |
| ♥ |
W 6 |
| ♦ |
K 10 8 4 2 |
| ♣ |
W 6 3 |
|
 |
| ♠ |
K 9 6 2 |
| ♥ |
A 5 |
| ♦ |
A 9 3 |
| ♣ |
A 10 5 2 |
|
S gra 3 BA.
1 lewa: ♥7, W, K, 5
2 lewa: ♥10, A, 4, 6
3 lewa: ♦A, x, x, W
4 lewa: ♦9, x, ?
Musimy wziąć pięć karowych. Rozpatrując kolor karowy w izolacji wiemy, że impas daje większą szansę. A priori – singlowy walet u E to 2,8%, a DW to 3,4%. Czyli szanse są jak 2,8 : 1,7 = ~~ 5:3 na korzyść impasu (zgodnie z POW musimy 3,4 podzielić przez 2)
Tu jednak wiemy, że W ma sześć lub siedem kierów. Załóżmy, że tylko sześć.
Na co jest większa szansa:
a) W ma 6 kierów i D765 karo czy
b) W ma 6 kierów i 765 karo
ad a). 6 kierów i 4 kara pozostawiają 3 miejsca na czarne kolory. Z 12 pozostałych czarnych kart możemy wybrać 3 na 220 sposobów (wyliczamy to wzorem kombinatorycznym: 12 nad 3. Czyli 12! / 3! * 9! = 220).
ad b). 6 kierów i 3 kara pozostawiają 4 miejsca na czarne kolory. Te 4 czarne karty możemy wybrać na 12 nad 4 sposoby. Czyli 12! / 4! * 8! = 495 sposobów.
Z tych 495 sposobów E w połowie zabije damą; czyli mamy 247 / 220 = ~~9/8 na korzyść gry z góry.
Zmieńmy nieznacznie układ:
| ♠ |
A 10 4 |
| ♥ |
6 |
| ♦ |
K 10 8 4 2 |
| ♣ |
W 9 6 3 |
|
 |
| ♠ |
K 9 6 2 |
| ♥ |
A K 5 |
| ♦ |
A 9 3 |
| ♣ |
D 10 5 |
|
S gra 3 BA.
1 lewa: ♥7, x, W, x
2 lewa: ♥9, K, 4, trefl
Gramy tak samo jak poprzednio? Nie. Teraz lepiej nie grać od razu kar, tylko oddać pika, i po odwrocie kierowym ściągnąć piki, żeby zorientować się dokładniej o układzie rąk przeciwników. Będziemy mieli następujące rozkłady:
a) W ma więcej niż trzy piki - nie może mieć więc 4 kar – czyli gramy z góry.
b) W ma 3 piki (i 6 kierów). Wtedy układ 4 kara i 0 trefli (3640) może mieć tylko na jeden sposób, a układ 3 kara i 1 trefl na 6 sposobów (bo jest 6 trefli do „przydzielenia”). Czyli ten drugi jest sześć razy bardziej prawdopodobny. Z tego E dorzuci waleta co drugi raz, więc zostaje nam stosunek szans 1:3 na korzyść gry z góry.
c) W ma 2 piki (i 6 kierów). Czyli ma 2641 na 6 sposobów, a 2632 na 15 sposobów (2 trefle z 6 możemy „przydzielić” na 6 nad 2 sposoby). Czyli nadal mamy 6:7,5 (z POW 15 dzielimy przez 2) na korzyść gry z góry.
d) W ma 1 pika (i 6 kierów). Albo 4 kara i 2 trefle (15 możliwości) albo 3 kara i 3 trefle (20 możliwości). Musimy jednak (z POW) podzielić 20 przez dwa; i otrzymamy 15:10 czyli 3:2 na korzyść impasu.
e) W ma 0 pików (i 6 kierów) i albo 3 trefle i 4 kara (20 sposobów), albo 4 trefle i 3 kara (15 sposobów). Otrzymamy więc 20:7,5 - czyli 8:3 na korzyść impasu.
I jeszcze jeden przykład, żeby dokładnie zilustrować problem:
| ♠ |
D 7 6 4 |
| ♥ |
A D 9 |
| ♦ |
K 6 |
| ♣ |
A 8 7 6 |
|
 |
| ♠ |
--- |
| ♥ |
K W 2 |
| ♦ |
A 10 9 7 5 4 3 |
| ♣ |
K D 3 |
|
E po partii otworzył 3♠, po czym S gra 7♦.
1 lewa: ♠9, x, x, przebite
2 lewa: ♦, D, K, 2
3 lewa: ♦6, 8, ?
Rozpatrując kolor karowy w izolacji wiemy, że szanse na impas są jak 15:8. Ale tu wiemy E ma siedem pików.
Na co jest większa szansa:
a) Siedem pików + W 8 2 w karach + 3 karty z kolorów okrągłych, czy
b) Siedem pików + 8 2 w karach + 4 karty z kolorów okrągłych
ad a) 3 karty z 13 pozostałych kart okrągłych = (13 nad 3) = 13!/3!*10! = 286
ad b) 4 karty z 13 pozostałych kart okrągłych = (13 nad 4) = 13!/4!*9! = 715
715 dzielimy przez 2 (bo W mając DW dołoży damę w połowie przypadków). Otrzymujemy więc 358 : 286 = 5:4 na korzyść zagrania z góry.
Oczywiście przy stoliku jest to na ogół nie do policzenia. Z tych trzech ostatnich rozdań możemy jednak wysnuć bardzo ważny wniosek, że jeżeli będziemy traktować POW jako niewzruszony pewnik i zgodnie z nim zawsze będziemy impasować w takich sytuacjach, to czasem nasza rozgrywka będzie niezgodna z rachunkiem prawdopodobieństwa.
c.d.n.