<< Strona główna
Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Poznajmy się BBO
Szukaj

Autor: Roman Krzemień
Roman Krzemień

Brydż to trudna gra

Lubię opisywać błędy. To zdecydowanie bardziej uczące niż pokazanie pięknej rozgrywki na trudny „entry-shifting” przymus, którego i tak zwykły śmiertelnik nigdy nie zastosuje w praktyce. W poprzednich dwóch artykulikach opisywałem właśnie błędy „z morałem”. Od czasu do czasu warto jednak obejrzeć kompletną głupotę w wykonaniu arcymistrza. Dlaczego? Nie od dziś wiadomo, że najbardziej nas śmieszy, gdy ktoś poślizgnie się na skórce od banana. Zdecydowanie większą frekwencję mają slapstickowe stare komedie Chaplina niż wyrafinowany humor Woody Allena. To się przenosi również na brydża. Największą radochę sprawiają nam błędy innych. Im większy mistrz i im większa głupota, tym większą satysfakcję czujemy. Bo to chyba podnosi nasze ego – „ja bym przecież w życiu tak nie zagrał”. Popatrzmy więc na poniższe rozdanie z 1978 roku z meczu pierwszej ligi Warszawianka – Wisła.

 
 10 7
 7 2
 10 8 2
 D 9 7 5 3
 
 ---
 K 9 8 6 4 3
 W 9 7 3
 K 4 2
 W 9 6 5 4 3 2
 5
 6
 A W 10 8
 
 A K D 8
 A D W 10
 A K D 5 4
 ---
 

West
Klapper
North
Russyan
East
Wilkosz
South
Kowalski
     3  ktr.
 pas  4  pas  4
 pas  4 BA
 pas  6
 pas  pas  ktr.       pas...

Wist czwórka kier. Apek wziął na dziesiątkę i zagrał asa, króla karo. Następnie as kier, dama kier zabita królem i przebita atutem, i siódemka pik. Wilkosz dołożył trójkę (???), a Apek z ręki ósemkę i krótko skomentował: „Oj, coś niezbyt precyzyjnie dzisiaj wistujecie”.

wykonanie: Strony internetowe gdańsk - Netidea.pl