<< Strona główna
Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Księgarnia brydżowa Poznajmy się BBO https://fensterauspolen24.de/
Szukaj
<< Powrót do listy problemów
Problem nadesłany przez Andrzej

Cześć Władek!
Mam rozdanie fatalnie zreferowane i znowu zadaję pytanie: Jak należałoby sobie z nim poradzić?
Problem jest dosyć często spotykany, ale równie często źle referowany. Dotyczy bilansu rąk po bloku przeciwników:
NS po, rozd. E.


 
♠  A 10 8
♥  4
♦  A K D 9 7 6
♣  A 9 8
 
♠  5 4
♥  A D 10 9 8 6 5
♦  W 2
♣  7 3
♠  K 7 6 5 3
♥  K W 3
♦   5 4
♣  6 5 4
 
♠  D W 9
♥  7 2
♦  10 8 3
♣  K D W 10 2
 

West North East South
     pas  pas
 3 ♥  ktr.  4 ♥  pas
 pas  ktr.  pas  pas
 pas      

Wynik - bez dwóch za 300, a nam szedł szlemik w trefle i kara.
Jak do niego dojść?
Czy druga ktr. była poprawna, czy lepsze było 5♦ - ale S przecież nie dołoży?
Czy S powinien po drugiej kontrze licytować 5/6♣, bo ma 9 oczek, a może dać kontrę na 4♥, że ma punkty, tylko czy N tak to odczyta, bo może przyjąć ją jako stop-ktr?
A może S już po 4♥ powinien licytować 5♣, bo ktr N na tej wysokości już niesie posmak objaśniaka? Tylko czy takie 5332, przy tej sile, już wystarcza na grę na wysokości 5-ciu i jak się to ma do "zasady siedmiu" Ala Rotha, że kontrujący licytuje do hipotetycznych 7 PC u partnera? - N wtedy pewnie dołoży. 
Jest to już trzecie podobne rozdanie na przestrzeni 3 lat i zawsze należało licytować wyżej, nawet z niewielką siłą, gdyż wygrywało się kontrakty na wysokości 5-ciu, a obrony były wygrywane z ktr. lub bez jednej do idących popartyjnych końcówek.
Pozdrawiam - Andrzej
Rozwiązanie problemu:

Andrzeju,
Zadałeś bardzo dużo pytań.
1. Wspomniałeś o "zasadzie siedmiu" ("dwóch lew")
Donoszę Ci, że Łukasz Sławiński proponuje po blokach na wysokości dwóch lub trzech zakładać u partnera 2,5 lewy, a po wyższych nawet trzy statystyczne lewy.
Wynika to z dwóch powodów:
- otwarcie blokujące obiecuje znacznie mniej PC, a tym samym więcej PC pozostaje do podziału między pozostałych graczy,
- długi longer otwarcia blokującego sprawia, iż wzrasta statystyczna szansa na uzgodnienie naszego koloru. Im wyższy blok (dłuższy longer otwarcia), tym większa szansa na znalezienie uzgodnionego koloru własnego.

Zgadzam się z Łukaszem, zresztą nie tylko ja. Oto opinia Marshalla Miles`a, którą zaczerpnąłem z jego książki " Licytacja dwustronna XXI w.":
Po otwarciu przeciwników 2
♥ należy z ręką:

♠  K D 8 7 5 2     ♥ 6     ♦ A 8 5     ♣  9 4 2

wejść 2
♠, bo nie trudno sobie wyobrazić rozkłady, przy których nam wychodzi 4♠, a przeciwnikom - 4♥. Jeśli spasujemy, nasz biedny partner nie da sobie rady z kartą:

♠  A 10 6     ♥ 10 8 3     ♦ K D 9 7 3     ♣  W 6

Uważam wręcz, że z taką ręką powinniśmy wejść pikami niezależnie od tego, czy przeciwnik otworzy 2♥ , 3♥, czy 4♥! Owszem, wejście na poziomie czterech grozi wpadką za 1400, ale ewentualnych korzyści jest jeszcze więcej:
1) możemy wygrać 4♠

2) przeciwnicy mogą wspiąć się na 5♥
i przegrać bez jednej
3) przeciwnicy mogą nie skontrować
4) 4♠
z kontrą może okazać się opłacalną obroną.
Łącznie z otwierającym mamy mniej niż połowę punktów w rozdaniu. Duża część pozostałych może z powodzeniem znajdować się u partnera.

Takie podejście do licytacji dwustronnej zaczyna być coraz bardziej popularne. Oczywiście ma to swoje koszty w strefie szlemowej, często nie wiadomo czy to my jesteśmy w ataku, czy też oni. Dlatego zmieniła się zupełnie koncepcja tzw. forsującego pasa, ale to bardzo obszerny temat.
Wróćmy do naszego rozdania:

 
♠  A 10 8
♥  4
♦  A K D 9 7 6
♣  A 9 8
 
♠  5 4
♥  A D 10 9 8 6 5
♦  W 2
♣  7 3
♠  K 7 6 5 3
♥  K W 3
♦   5 4
♣  6 5 4
 
♠  D W 9
♥  7 2
♦  10 8 3
♣  K D W 10 2
 

West North East South
     pas  pas
 3 ♥  ktr.  4 ♥  pas
 pas  ktr.  pas  pas
 pas      

2. Czy po 4♥ pas S jest forsujący?
E jest po pasie, a W otworzył blokiem. Brzmienie licytacji wskazuje na przewagę siły po naszej stronie, można więc przyjąć założenie, iż w takiej sytuacji PAS S jest forsujący, a tym samym ktr. karna. Natomiast, gdyby E był przed pasem, pas S byłby nieforsujący, a ktr. wskazaniem miltonów i ręki w miarę zrównoważonej.
Tak więc w autentycznej licytacji PAS S był forsujący, a tym samym N powinien licytować wyżej, z tak interesującą kartą - 6♦
.
Bardziej szczegółowe rozważania, wypowiedzi naszych czołowych brydżystów znajdziesz w artykule "Oceń winę" (kliknij).
Władek Izdebski


wykonanie: http://netidea.pl - Netidea.pl