<< Powrót do listy problemówProblem nadesłany przez Tomasz Nadolski
Witaj Władku,
Jak zwykle mam problem, który dla Ciebie zapewne problemem nie jest, ale chcemy w druzynie wypracować sobie jednoznaczne stanowisko.
Tak było przy stoliku:
| ♠ |
K W 6 5
|
| ♥ |
A K 5
|
| ♦ |
9 4
|
| ♣ |
K D W 9
|
|
 |
| ♠ |
A D 9 8 4 3
|
| ♥ |
3 2
|
| ♦ |
8 7 5
|
| ♣ |
6 5
|
|
| West |
North |
East |
South |
1 BA
|
pas |
2 ♥ * |
3 ♥ |
| 3 ♠ |
pas |
pas
|
pas
|
* - transfer
Zastanawiamy jak zachowywać się w takich sytuacjach, w różnych założeniach (może być 500 zamiast 420) i jaką metodykę licytacji obrać po takim wtoczeniu się do licytacji. Czy pas otwierającego będzie sterował do skontrowania 3♥ a 3♠ obliguje partnera z sześciokartem do dołożenia końcówki na maksimum 23 PC? Generalnie? Jak łapać zapis z kontry, a jak dochodzić do swej gry. Czy nie lepsza jest kontra od otwierającego 1BA, a partner daje powtórny teksas, czy lepiej może przepasować z kierami. +80 w meczu to niedużo, ale czemuż odpychać dary losu?
Tomasz
Rozwiązanie problemu:Tomku,
| West |
North |
East |
South |
1 BA
|
pas |
2 ♥ |
3 ♥ |
| 3 ♠ |
pas |
?
|
|
Jedno jest pewne E z ręką:
♠ A D 9 8 4 3 ♥ 3 2 ♦ 8 7 5 ♣ 6 5
powinien zgłosić 4♠. Tak bym zrobił grając nawet z zupełnie przypadkowym partnerem, to taki naturalny odruch (my mamy dużo pików i wyłączenie w kierach). - Przecież otwierający nie zgłosił 3♠ z nędzna kartą; albo ma cztery piki, a jeśli trzy - to na pewno nadwyżkę. Spodziewane wyłączenie: bo przecież przeciwnik nie zgłosił 3♥ z kiepskimi kierami, gdyż mógł je zgłosić kontrując 2♥.
Natomiast można dyskutować co powinna oznaczać kontra otwierającego na 3♥?
Uwzględnijmy fakt, że przeciwnik mógł wskazać kiery kontrując 2♥, a jednak zdecydował się na 3♥, a wiec kiery ma solidne (długie i sekwensowe). Więc kontra w sensie karnym (mam opozycję - zacinkę) nie bardzo ma sens. Można więc ją rozumieć jako wskazanie nadwyżki, ale z trzema pikami, by partner miał gdzie odskoczyć z bezwartościową do obrony kartą.
Licytujemy do modelowej (statystycznej w świetle dotychczasowej licytacji) ręki partnera, a logika tej sekwencji nam mówi, że otwierający nie może mieć opozycji w kierach, ale może mieć nadwyżkę i właśnie sprzedaje ją kontrą, by zaistnieć w licytacji.
W uproszczeniu porównałbym to do takiej np. sytuacji:
| West |
North |
East |
South |
1 ♥
|
ktr. |
pas |
1 ♠ |
| 2 ♥ |
ktr. |
?
|
|
Druga kontra N wskazuje nadwyżkę, ale tylko 3 piki (z czterema uzgadniamy piki).
Powtarzam, jeśli w omawianej sekwencji:
| West |
North |
East |
South |
1 BA
|
pas |
2 ♥ |
3 ♥ |
| ktr. |
|
|
|
przyjąć, że kontra jest karna, to na taki przypadek będziemy czekać bardzo długo - chyba, że gramy przeciwko graczom... nazwijmy ich początkującymi.
Brydż to gra statystyczna, więc nasze ustalenia systemowe muszą to uwzględniać. Licytujemy na wszystkie 4 ręce, a wiec uwzględniamy też działania przeciwników, a zdrowy przy zmysłach przeciwnik nie licytuje bezpodstawnie 3♥, gdy kiery mógł wskazać kontrując 2♥.
Weźmy jeszcze jeden przypadek, który niedawno omawiałem szczegółowo w ŚB:
| West |
North |
East |
South |
1 ♣
|
1 ♦ |
1 ♥ |
pas |
| 1 BA |
2 ♦ |
ktr.
|
|
Kontra E nie jest karna, wskazuje jedynie nadwyżkę (dopuszcza nawet singla karo), zazwyczaj z pięcioma kierami. Przecież N nie jest idiotą, by wystawiał się za 500 - przecież kiery pokazał już w pierwszym okrążeniu licytacji, jeśli je powtarza, mimo pasa partnera, to ma je solidne.
Wracając do transferu po 1BA:
| West |
North |
East |
South |
1 BA
|
pas |
2 ♥ |
3 ♥ |
| pas |
pas |
ktr.
|
|
Kontra E oczywiście też nie jest karna, lecz wskazuje siłę, co najmniej z 8 PC.
To tak jak w sekwencji:
| West |
North |
East |
South |
1 ♣
|
pas |
1 ♥ |
2 ♦ |
| pas |
pas |
ktr.
|
|
Kontra E wskazuje nadwyżkę, 10+ PC i ma charakter wywoławczy.
We współczesnym brydżu występuje wyraźna tendencja do kontr wywoławczych, a wiec położony jest akcent na poszukiwania dobrego kontraktu własnego, a nie na wysadzenie przeciwnika z siodła kontrą karną. Chociażby taki przykład:
| West |
North |
East |
South |
1 ♠
|
pas |
1 BA |
2 ♦ |
| ktr. |
|
|
|
Kiedyś była to kontra karna, a teraz bardzo dużo par gra, iż jest to kontra wywoławcza...
Na zakończenie popatrzmy na taką rękę:
W: ♠ A K 3 ♥ -- ♦ W 10 9 6 5 2 ♣ A 9 7 3
| West |
North |
East |
South |
| 1 ♦ |
ktr. |
1 ♠ |
4 ♥ |
| ? |
|
|
|
Co licytujesz?
Problem pochodzi z książki Krzysztofa Martensa "Ocena karty, decyzje licytacyjne". Oto odpowiedź Martensa:
Urodziwa ręka minimalna. Polacy są wrażliwi na urodę i niewielu z nich zmusiłoby się do spasowania. Możliwe akcje:
4♠ - szaleństwo,
5♦ - podobny świr, choć katastrofa może być nieco mniejsza;
kontra - raczej licytuj. Naciągana ale sensowna akcja; jak partner coś zalicytuje, to będziemy zachwyceni, jak spasuje, to może przegrają.
Podaje ten trudny problem, by uświadomić Wam, że we współczesnym brydżu kontry służą przede wszystkim do znalezienia dobrego kontraktu własnego. Przecież, gdy przeciwnicy uzgodnili silnie kolor, a tak tu zrobili (N wskazał fity, S silnie uzgodnił kiery - 4♥), to nasza kontra ma silnie wywoławczy charakter - wskazuje układową rękę.
Władysław Izdebski